Anty-sponsoring


Bajka o cudownym sponsorze...

Ten serwis prowadziłem wcześniej pod adresem: http://www.promocja.łobuz.pl (firmy nie wymieniam!) Konto było sponsorowane, a sam serwis cieszył Waszym wysokim zaufaniem, czemu zresztą nieraz daliście wyraz.

Strona została pozytywnie oceniona we wiodących katalogach, uzyskała wysoki ranking na wyszukiwarkach. W Katalogu Onetu, co poczytuję sobie za zaszczyt szczególny, znalazła nawet na liście stron sugerowanych przez Redakcję Katalogu do odwiedzenia.

W sytuacji, gdy strona zaczęła zdobywać coraz większą popularność "sponsor" doszedł do przekonania, że może wykorzystać jej ogladalność do własnych celów. Nie zastanowił przy tym, że o ile konto WWW wciąż stanowiło jego własność, to jednak treści zawarte na stronie, jej wizerunek, opinia jaką zdołała osiągnąć stanowią własność autorską. Nie zainteresowało go, że tym sposobem popełnia, co najmniej nietakt. Zaczął korzystać z mojej popularności w specyficzny, przynależny łobuzom sposób. Od jakiegoś czasu zaczął przełączać adres strony na adres swojego serwera, w efekcie po wywołaniu "mojego" adresu wczytywała się strona łobuza, na której prowadzi hosting, sprzedaż kont shell, kont WWW itp. działalość.
   Takie postawienie sprawy spotkało się z Waszą żywą reakcją i postawiło mnie osobiście w roli oszusta, który chce wykorzystać własną popularność do nieuczciwej promocji kont sprzedawanych przez ten serwer.

W wyniku stronę przeniosłem na adres http://prosilver.republika.pl i chociaż ze Słupska do Krakowa wciąż jest i pewnie przez jakiś czas jeszcze będzie, bardziej niż dalej, jak do Szczecina, "chodzi" tam jednak znacznie szybciej. Wniosek: "serwer" mojego dotychczasowego sponsora to "cienias"!
   Nawiasem: nauczony tym ciekawym doświadczeniem i gdyby jeszcze Onet pozwolił na korzystanie z MySQL (tych kilka mega przestrzeni chyba bym u nich utargował), w życiu nie przeniósłbym jej gdzie indziej! No, może na WP, gdyby mieli przyzwoity adres!

Wręcz niesamowite zdumienie wzbudza we mnie fakt, że "sponsor" nie zdaje sobie całkowicie sprawy z tego, iż oferowane przez niego konta muszą cieszyć absolutnym zaufaniem, on sam przy tym równocześnie nieposzlakowaną opinią. Do czego może doprowadzić powierzenie jakichkolwiek informacji nieuczciwemu usługodawcy nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć!

Korzystanie z oferowanych "kont", powierzenie mu swoich tajemnic, jest w tej sytuacji porównywalne do powierzenia owcy wilkom!

Wszystkim, których mógłbym ustrzec przed korzystaniem z usług tego serwera, zobowiązuję się osobiście udzielić możliwie wyczerpującyh informacji. Niestety nie mogę tego uczynić wprost, ze wzglęu na regulaminy Onetu i Wirtualnej Polski, zakazujących promocji negatywnej.

Jestem przekonany, że zjawisk nieuczciwości w sieci nie można w żaden sposób tolerować, szczególnie nad nieuczciwymi zachowaniami usługodawców oraz dostawców Internetu nie można w żadnym wypadku przechodzić do porządku. Takie postępowanie powinno byc napiętnowane, a informacja o nim szeroko rozkolporowana w formie OSTRZEŻENIA! do wszystkich potencjalnych klientów nieuczciwego dostawcy!

Tadeusz Kucharek

P.S. Początkowo zamierzałem ten tekst usunąć natychmiast po "załatwieniu" spraw organizacyjnych, jednak w międzyczasie otrzymałem informację, że tą formę promocji "sponsor" zastosował już wcześniej wobec właścicieli innych "sponsorowanych" przez siebie witryn. W tej sytuacji zmuszony zostałem do zmiany wspomnianego wyżej zamiaru. Będę zobowiązany za przesłanie mi innych dodatkowych informacji dotyczących tego rodzaju postępowania i jednocześnie obiecuję wykorzystać je w sposób możliwie dokuczliwy!

Aktualizacja

Opublikowane:
12 kwietnia 2002 r.

webmaster:  prosilver@wp.pl

Copyright © 2001-2004 by ProSilver